YPG: ISIS zaplanowało atak na Tel Abyad we współpracy z Turcją

W oświadczeniu prasowym z 2 lutego rzecznik Powszechnych Jednostek Ochrony Rêdur Xelil stwierdza że atak bojowników tzw. Państwa Islamskiego na miasto Girê Spî/Tel Abyad nie mógł zostać zrealizowany bez pomocy Turcji.

Według liczb podanych przez Xelila, efektem ataku który rozpoczął się 27 lutego i trwał przez dwa dni, zabitych zostało 291 bojowników ISIS. YPG/YPJ i inne formacje obronne znalazły 125 ciał islamistów (którzy zazwyczaj wycofując się starają się je zabierać żeby utrudnić ocenę strat), podczas gdy 6 udało się pojmać. 43 osoby z personelu YPG/YPJ i sił bezpieczeństwa straciły życie broniąc miasta i okolic.

The attack was planned with the support of the Turkish state

Xelil stwierdza że przejęcie dróg prowadzących do Rakki (Raqqa) dusi tzw. Państwo Islamskie i jego samozwańczą stolicę więc we współpracy z Tureckim aparatem państwowym zaatakowali z 3 stron wykorzystując setki specjalnie przeszkolonych bojowników. „To największy atak Daesz (ISIS) od czasu ataku na Kobanê w zeszłym roku. Tym uderzeniem zamierzali oddzielić od siebie kantony Kobanê i Cizrê.”

Podsumowanie oświadczenia prasowego YPG:

“Ten atak został zaplanowany przez centralne dowództwo bandytów z Daesh. Turcja wzięła w nim udział i odegrała decydującą rolę. Bandyci Daesh przypuścili atak na 30 celów wojskowych i punktów kontroli bezpieczeństwa, a udział w operacji wzięły setki komandosów-samobójców. Liczyli że uda im się przejąć kontrolę nad tym terenem, zakładając że nasze siły nie są przygotowane na odparcie tak znacznego uderzenia ze względu na zaangażowanie w inicjatywę w rejonie Shaddadi. Mimo skali ataku nasze siły odzyskały kontrolę w ciągu 24 godzin”.

Kurdowie, Arabowie i Turkmeni walczyli razem

Xelil skomentował też dezinformacje i manipulacje Tureckich oficjeli i mediów jakoby YPG dopuszczało się czystek etnicznych na Arabach i Turkmenach stwierdzając, „Kurdowie, Arabowie i Turkmeni walczyli razem żeby odeprzeć ten atak i wszyscy ponieśli ofiarę z krwi. Dlatego bandyci z Daesh nie byli w stanie osiągnąć swojego celu, to jest odpowiedź na te kłamstwa.

Bandyci Daesh zmasakrowali 2 Turkmenów, 3 Kurdów i 3 Arabów w Turkmeńskiej wiosce Tel Hamam. W naszej operacji wyzwolenia Tel Abyad nie zginął jednak ani jeden cywil. Przy wsparciu państwa Tureckiego Daesh morduje więc Turkmenów i Arabów.

Większość bojowników IS przekroczyła granicę od strony Turcji

“Większość bandytów Daesh przekroczyła granicę od strony Turcji żeby dokonać tego ataku, chociaż niektóre komórki uaktywniły się i przybyły z Rakki. Przejście graniczne Tel Abyad znajduje się pomiędzy kantonami Kobanê i Cizirê, i z tego powodu ma znaczenie strategiczne, dlatego też państwo Tureckie chciało by żeby wróciło pod kontrolę dżihadystów. Turcja osiągała zyski rzędu 30 milionów dolarów miesięcznie z tego przejścia dzięki ropie i zbożom ukradzionym i sprzedawanym przez Daesh. Jego przejęcie zatrzymało też wsparcie logistyczne, dostawy sprzętu wojskowego jak i przepływ bojowników.

Czy Erdoğan otrzymywał informację od Państwa Islamskiego?

“Atak gangów Daesh był nagły. YPG zablokowało cały obszar by powstrzymać przepływ cywili. W tym samym momencie Turecki prezydent Erdoğan pojawił się w telewizji oświadczając że „60 procent Tel Abyad jest w rękach Deash”. Skąd mógł to wiedzieć zanim pojawiły się jakiekolwiek raporty w mediach? To pokazuje jak bardzo Turcja była zaangażowana w planowanie tego ataku.”

Xelil podał następnie bardziej szczegółowe informacje i wskazał trasy wykorzystanie przez bojowników tzw. Państwa Islamskiego w atakach.

Źródło: ANF, tłumaczenie z Kurdish Question: YPG: Islamic State Planned Tel Abyad Attack With Turkey

Related posts

Leave a Comment